środa, 1 lipca 2009

Upał...

Ufff jak gorąco...

Dziecko się męczy bardzo, pies, który najlepiej sie czuje w temperaturach zimowych, leży rozłożony na kafelkach w holu, bo tam najchłodniej, ja chyba mam się najlepiej a i tak ratuje się kawą...Lato jednym słowem, ale dlaczego tak ekstremalne? Ślęza kilkaset metrów od naszego domu rozlała sie, na szczęscie podtopiony jest jedynie park, wieczorem zapowiadane są burze z silnym wiatrem i gradem...natura szaleje. 

Na oknie kuchennym także lato w pełnej krasie

7 komentarzy:

paula_71 pisze...

Tutaj na wyspach też straszny upał.Co gorsza nie powodowany słońcem ale duchotą!Jest strasznie,nie ma czym oddychać.
Lenka też nie znosi tego najlepiej,poci się,jest marudna.
Mam nadzieję,że to szybko minie.
Tego życzę również i wam!

Pozdrawiam serdecznie.

Yrsa pisze...

Masz racje ta pogoda nas dobije , właśnie wróciłam z ogrodu ,ale tam też nie znalazłam ukojenia , szykuje się następna burza ,już ją słychać w oddali.Ładne kwiatki masz na parapecie . Bukiet Twojej koleżanki też mi się spodobał , muszę zapamiętać nazwę kwiatów bo są śliczne . Pozdrawiam Yrsa

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Oj upał, upał... U nas pada a burza kotłowała się kilka godzin... Ślężę widziałam w sobotę jak wyjeżdżaliśmy z Wrocławia...
Uściski serdeczne dla Was. I mój rozplaszczony na chłodnej podłodze pies merda ogonem do Twojego :D

alewe pisze...

Co prawda mieszkam we Wrocławiu zaledwie trzy lata,ale już jestem przekonana o tym,że to "zagłębie" ciepła :) dlatego każdego lata-jesli tylko się da zwiewam tam gdzie chłodniej,albo przynajmniej jest ogródek,bo blok wtedy to masakra ;)
pozdrawiam z mglistego Kołobrzegu ;)

joanna pisze...

Chyba wszyscy mamy dość tych skrajności. Nie, nie narzekam, ale z przerażeniem patrzę na cierpiących z powodu powodzi.

Śliczne kwiatki :)
Trzymajcie się dzielnie!
Pozdrawiam :)

llooka pisze...

Ja tam upał lubię... byleby tylko nie kończył się ulewą i gradem. Cudnie u Ciebie!

Elle pisze...

Oj rozumiem, rozumiem... Podróżowałam ostatnio trochę po południowych częściach Europy - upał niemiłosierny.. myślę sobie "wracam do klimatu umiarkowanego, to odetchnę trochę.." ..wróciłam.. a tu upał taki sam jak nad Morzem Śródziemnym... Koszmar!
Pozdrawiam więc chłodno ;)