czwartek, 17 listopada 2011

Fotel

Uff zebrałam się w sobie i uszyłam w końcu pokrowiec na fotel-uszatek. Komplet do krzeseł i obrusa (o szyciu ich było tu http://http://prywatnymikrokosmos.blogspot.com/2011/08/uszyam.html ). Chodziłam wokół niego jak koło zgniłego jaja, bałam się, że się nie uda. A okazało się, ze nie taki diabeł straszny, poszło nawet całkiem sprawnie. Gdybym wiedziała, że tak szybko się z tym uporam już dawno wziełabym się za szycie. Bo tak naprawdę za szyciem nie przepadam...ale szyję, bo finansowo taniej niż gdybym miała kupować, czy zlecać krawcowej wszystkie moje zachcianki...oj zbankrutowałabym:)))A poza tym jaka satysfakcja!!!:)
Taki był przed:Niestety zdjęcia fatalne, ale taki ze mnie fotograf:)))
Całość wygląda teraz tak:

18 komentarzy:

Ana pisze...

Nooo Kochana - jak Ty tak szujesz nie lubiąc, to jak polubisz to strach się bać! cudnie!! Tyle szczegółów i super efekt, podziwiam, bo ja nadal "chodzę" koło pokrowcow na krzesła:) ale mam plan ambitny zrobić je przed świętami:P

ABily pisze...

świetnie teraz wyglada:)masz zdolności czy chcesz czy nie:)

petra bluszcz pisze...

Podejrzewam, że satysfakcja faktycznie ogromna. No i jaki efekt! Rewelacyjny pokrowiec, w ogóle cały pokój. Aż miło popatrzeć :)

jerzy_nka pisze...

Pięknie wygląda pokój. I pokrowce super. Ja bym tylko podłokietników nie robiła na biało i uszu, ale i tak podziwiam efekt.
też bym łaziła jak koło jaja a jak bym się zabrała, to bym się pomyliła w wymiarach lub bym lewą stroną tkaniny zszyła z prawą.
Skąd masz taką fajną tkaninę? gruba jest? Wzory haftowałaś sama?

Qra Domowa pisze...

PIEKNY WYSZEDŁ CI KOMPLET...I CHYBA TAK JAK JERZ_NKA NEI DAŁABYM W TYCH NEWRALGICZNYCH MIEJSCACH BIAŁEGO....ALE CZY JA WIEM...MOŻE I TAK DOBRZE...BO BYŁOBY ZA CIEMNO....JEDNYM SŁOWEM..PIEKNIE...ZDOLNA Z CIEBIE BESTYJECZKA:)

Kamila pisze...

Wracając do poprzedniego posta-wianek świetny! Bardzo lubię metodę ,,szpilkowania, i podpowiem ,że do kompletu mogłabyś Asiu wykonać, podobne bombki (używając styropianowych podkładów).
Fotel w nowej szacie, wpasował się w klimat wnętrza. Podziwiam, sama bym temu nie sprostała.

Gosia pisze...

Jest cudny! Fotel wygląda doskonale. Pasuje świetnie do całości:-) Zdolniacha z Ciebie:-)

Kasia pisze...

kochana, zaszalałaś z tym fotelem :)
piękny wyszedł
ja mam w planach uszyć pokrowiec na tę moją nieszczęsną sofę z IKEA, ale trochę mnie to przeraża i ciągle odkładam w czasie ten projekt :)
pozdrawiam ciepło
Kasia

Asia pisze...

jezrzy_nko właściwie odpowiedź na wszystkie Twoje pytanie jest w poscie o szyciu pokrowców na krzesła-zamieściłam link w tym poście
Dziekuje i pozdrawiam

perelka111 pisze...

świetnie wyglada caly komplecik:)))

Pinel pisze...

pokrowiwec Miodzio!

sylwia15a pisze...

Przepięknie to wszystko wygląda !!! CUD-MIÓD-MALINA :-)

Lucy pisze...

Napracowałaś sie ale efekt super. Bardzo ładnie wszystko pasuje-gratuluje "nie lubienia szycia" :-))

Wiolka pisze...

REWELACJA!! Gratulacje talentu :)) Ja jestem pod wrażeniem :))

lambi pisze...

A ja tak chodzę koło szezlonga, tylko teraz narobiłaś mi apetytu na uszycie mu pokrowca:) Wianek niżej cudny:)
Pozdrawiam serdecznie:)

kuchenny bałagan pisze...

Ślicznie Ci to wyszło! Bardzo mi się podoba, pozdrawiam :)

Karla Kraft pisze...

No zestawik jak się patrzy...super. Ja u siebie mam dwa uszaki i sofe do kompletu...niewiem jak się zabrac za pokrowce...nie umiem uporać się z uszami...czy mogę liczyć na pomoc...a może przyjęłabyś zlecenie uszycia pokrowców?

Zelcia pisze...

skąd te materiały i zdradź jak zrobić ten motyw. piękny!!!!