piątek, 12 lipca 2013

pies w zagrodzie

Angina złożyła mnie do łóżka skutecznie a miało być tak pięknie: dzieci u dziadków bo miałam operacje prawej ręki, więc dac sobie rade z dwójką maluchów i całą resztą jedną -w dodatku lewą ręką -byłoby cieżko. Zatem dzieci oszalałe ze szcześcia wariują u dziadków na wsi a ja miałam w planach chwilę oddechu od nich i duzo czasu dla siebie, domu, ogrodu- tak, tak, z jedną ręką też się da!:) Niestety na razie umieram...Ale skoro już leże to choć opublikuje kilka zdjęć fragmentu ogrodu, który obfotografowałam w upalną jeszcze srodę po wyjeździe dzieci.
Winobluszcz w tym roku zaszalał i porósł pięknie ogrodzenie tarasu: 2 lata temu zaplotłam tu ledwie kilka gałązek. Nie wygląda ale ten płot ma 2m więc jest tu tego zielska trochę
3 lata temu kupiłam 8 brzózek Dorenboos, charakteryzujących się cudowną biała korą. Szlag mnie trafił bo wydatek był to spory a ostało sie ich 4...No i wreszcie zaczynają rosnąć!!!zdecydowały sie łaskawie wypuścic młode pędy. Tymczasem zwykłe brzozy posadzone w tym samym czasie są już hohoho duze. No i zaczyna wyłazić wreszcie cała ich uroda, czyli zupełnie biała kora
za 35zł kupiony hamak z Lidla a radości i przyjemności mnóóóóstwo! Oj ulubiona to rozrywka dziatwy i matki ich...Bujaj się, chcialoby się rzec!
Stara szopa pokryta winobluszczem a pod spodem paprocie i funkie-jeszcze niewielkie, mam nadzieję, że w przyszłym roku rozrosną się już pięknie
Mój ulubiony obecnie orzech, którego chciałam kiedyś pozbyc sie, ale przetrwał na szczęście. Dziś nie byłoby tak uroczo bez niego: ma pęknięty pięń, który obsadziłam klematisem z grupy artragea, nawrzucałam mu do środka szyszek a dookoła znowu funkie.
Takie tam...
Oprócz funkii i klematisów moją kolejną ulubioną rosliną są hortensje...Oj mam ich odmian sporo, podobnie jak i klematisów. Ciagle dokupuje nowe...Musze kiedyś wszystkie sportretować. Tu jedna z hortensji przy wejściu  do domu
Nasz kiler. Ostrzyżone na krótko 80kg psa. Moze i ścinać tak nowofunlanda to profanacja, ale chrzanię to: widzę, że w takim stroju przetrwanie upałów w mieście jest dla niego o wiele lżejsze. A do zimy kudły będzie miał juz na co najmniej 15cm.
Co roku juki szaleją i obsypują się kwiatami
Klematis + hortensja annabel
Kolejna z naszych ulubionych pozycji pod tytułem spędzanie czasu z dziećmi: trampolina!!!!
Zapas drzewa do kominka na zimę mamy już spory. Uwielbiam widok pociętego drzewa przytulonego do ścian domu. Zupełnie nie wiem dlaczego...
No i mój ukochany z klematisów: purpurea plena elegance. W tym miejscu 2gi rok więc jeszcze na razie szaleństwa w kwiecie nie ma, ale za 2lata....cudo!!!całe mnóstwo drobnych ale pełnych kwiatów.
Groszek wziął się nie wiadomo skąd i tak sobie co roku kwitnie.
Zaszalałam z tymi zdjęciami tym razem więc na koniec omdlała z upału hortensja dębolistna; posadzona w zeszłym roku w donicy na tarasie kruszynka ma juz dobrze ponad metr wysokości i obwodu
Cd pt hortensje i klematisy pewnie nastąpi:)
Tymczasem i nie dajcie się choróbskom jak ja!:)
Aaaa, mam prośbę: zbliża się okrągła rocznica ślubu Rodziców...Pomóżcie wymyśleć jakiś prezent, prosze! Mam kilka pomysłów ale jakieś słabe, może Wy coś fajnego macie w zanadrzu? DZIĘKUJE

6 komentarzy:

Qra Domowa pisze...

zachwyciłam się twoim ogrodem:))ja dla moich rodziców na 44rocznice ślubu szykuje prezent z przymrużeniem oka:)))) specjalnie dla nich nr gazetki:
http://www.gazetomania.pl/

Magdalena pisze...

Cudnie, moje marzenie mieć taki ogród! Może kiedyś.... zamarzyłam się dzięki Tobie:)

Magdalena pisze...

Śliczny!

Isabella pisze...

wspanialy ogrod Asia...szczegulnie juki mi sie szalenie podobaja.



barabella pisze...

piękny świat :)

Kamil Boryniak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.