wtorek, 10 listopada 2009

dziecko i wnętrza

Zastanawiałam się ostatnio jak bardzo dziecko wpływa na wygląd mojego domu. I okazuje się, że właściwie jest obecne wszędzie....:-)

Kuchnia: mata edukacyjna, na której dziecie spędziło wiele godzin...

...właśnie zagościł u nas fotelik do karmienia, pewnie na dłużej:)

Sypialnia: łóżeczko wraz z całym inwentarzem

Salon:

Kanapa w salonie...

Łazienka ... akcencik mały ale jest:)))

Do tego wózek w holu wejściowym, o własnym dziecia pokoju (w znacznej mierze w fazie projektowania jeszcze) nie wspominając.

Taaaak, bezsprzecznie zrobiło się jakoś kolorowo wkoło...:)))Dosłownie i w przenośni!

15 komentarzy:

li. pisze...

No i dłłłłuuuugo tak będzie.Ale to dobrze, bo kiedy zabraknie tych kolorowych, dziecięcych sprzętów to zrobi się żal.

ALEXA pisze...

Tak... te kolorowe chwile są bezcenne. Wtedy mnie denerwowały, a teraz za nimi tęsknię :(
Pozdrawiam mamę i milusiego sprawcę od kolorków :))

llooka pisze...

Przyzwyczajaj się Asiu, bo później nie będzie lepiej. Dzieci uwielbiają się bawić w otoczeniu rodziców, także pokój dziecinny zwykle służy tylko do spania(i to nie zawsze;)
Całuski dla synusia!

Kamila pisze...

Z kąd ja to znam .... :)
przyznaj jednak samam ,że obecność dziecka w domciu rekompensuje te wszystkie niedogodności .Pozdrawiam

paula_71 pisze...

Przede wszystkim życzę,aby ząbkowanie szybko się skończyło,a następne wychodzące ząbki,robiły to bezboleśnie :)
U nas rzeczy Lenki są wszędzie,w salonie 1/4 podłogi należy do niej,ma tam kolorową matę piankową,a na niej mnóstwo zabawek :Reszty nie będę wymieniać bo za dużo tego :P

Buziaki dla małego przystojniaki,mam nadzieję,że kiedyś uda nam się wyjść na wspólny spacerek?

alizee pisze...

Och kochana to i tak masz u siebie megaporządek, gdybyś tak zobaczyła jaki sajgon jest u mnie.....
Ale sama przyznasz, ze bez dzieci i ich kolorowych zabawek i przedmiotów byłoby nudno :)
Pozdrawiam serdecznie

Ita pisze...

I tak już zostanie . U mnie z reguły najwięcej zabawek było w pokoju połączonym z kuchnią . Dziecko lubi się bawić w towarzystwie. Miło i kolorowo ,rodzinnie i przytulnie ,tak jak być powinno jest u Ciebie .
Pozdrawiam.

aagaa pisze...

A to dopiero początek tego kolorowego światka w domu.Z czasem tych kolorów,szpargałów i wszystkich innych ,,potrzebnych,,rzeczy bedzie jeszcze przybywać.Ale ,tak jak Alizee mówi,bez tych kolorów byłoby nudno..
Pozdrawiam serdecznie,Całusy dla synka

Elle pisze...

I tak trzymaj jak najdłużej :) to wspaniałe chwile :)
Uściski dla Was :)

joanna pisze...

Asiu, cieszę się, że pokazujesz prawdziwe wnętrze, a jak wynika z komentarzy każda z nas to miała i niejednokrotnie w gorszym wydaniu ;))
To jest ciepły i ukochany Wasz DOM :))

Michaś jest śliczny :))
Pozdrawiam Was serdecznie :)

alewe pisze...

a zapewniam Cię,że z czasem bedzie tego więcej,więcej i więcej :D
pozdrawiam

Asia pisze...

Dziekuje Wam za komentarze; przyzwyczaiłam sie, ze rzeczy Michała otaczają nas, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Mimo, ze wprowadzaja rozgardiasz wizualny są częścią naszego życia rodzinnego i już:)))
Ilooka: własnie mam nadzieje, ze dziecie bedzie bawic sie przy nas/z nami a nie samo w swoim pokoju.
Paula: ja na wspólny spacerek bardzo chętnie!!!!
Pozdrawiam Was serdecznie

Mili pisze...

Oj skąd to znam. U mnie zaczełao się zaledwie od dwóch pojemników zabawek przy kaloryferze, potem przeniosło się to wszystko i jescze więcej do pokoju w którym głównie spędzamy czas, w kuchni wszedzie misie, zabawki i inne, w łazience też . Ale dla mnie to urocze bardzo jest :)

slonecznik6 pisze...

Im dziecko starsze,tym bardziej staje się obecne w każdym kącie,ale przecież to dzieci wnoszą radość do naszych domów:)
Ja do chwili obecnej nie mogę zapanować nad wszechobecnością drobiazgów Bartusia,choć ma już swój własny pokoik:)
Michałek ślicznie rośnie:)!Pozdrawiam!!

olla pisze...

Dzieci są wszędzie:) Niedługo zaczniesz znajdowac autka w kosmetyczce albo klocki w mące:) Za to Twoja komórka będzie w pralce a ulubiona pomadka ozdobi sciany:) I to jest piękne:) To znaczy nie mazanie po ścianach, ale zycie i energia, jakie wnoszą dzieci do domu.