niedziela, 29 listopada 2009

niedzielnie..

Pisanie z dzieckiem na kolanach jest nieco utrudnione ale damy radę...:)

Na blogach zaczynają panoszyć się piękne ozdoby świąteczne a ja nie mam na nic czasu...Pomysłów głowa pełna ale ząbkujący (czyt. marudny) maluch jest dość absorbujący...Mam nadzieję, że uda mi się choć część zrealizować.  Parę dni temu w ekspresowym tempie zaaranżowałam kompozycje jesienną do holu,  choć trzeba ją będzie już wymieniać na zimową:)

Chciałam Wam polecić bułeczki doskonałe na jesienno-zimowe dni z dużą ilością orzechów i rumu;  u mnie wchodzą do stałego menu! Chyba braknie mi orzechów z naszych dwóch ogromych drzew:))). Przepis tutaj:   http://mojewypieki.blox.pl/2009/10/Slodkie-drozdzowki-serca-z-orzechowym-nadzieniem.html

5 komentarzy:

Elle pisze...

Twój brak czasu jest całkowicie zrozumiały, a mimo to, jak widzę, powstają piękne dekoracje :) Hol wygląda fantastycznie :)
Bułeczki - strasznie apetyczne :)

Pozdrawiam i życzę wytchnienia :)

paula_71 pisze...

Ech,te ząbkowanie!No ale co zrobić,każdy musi przez to przejść :)

Aranżacje i dekoracje bardzo ładne,no ale fakt,że już niedługo ustąpią miejsca tym świątecznym.

Pierożki wyglądają bardzo apetycznie!Może się pokuszę o zrobienie?Zapas orzechów z Polski mam :D

Pozdrawiam cieplutko,buziaki dla ząbkującego!

joanna pisze...

Jeśli udało Ci się upiec te słodkości, to już sukces :))
Co by nie mówić - dziecko najważniejsze!

Pozdrawiam cieplutko :)

Ania- qrka domowa ;-) pisze...

Witaj,doskonale Cię rozumiem-u mnie również ząbkowanie i wieczny brak czasu za to nadmiar pomysłów ;-) narobiłaś mi apetytu tymi bułkociachami,pozdrawiam i życzę umiarkowanego marudzenia ;-)
Ania

http://aminilandia.blogspot.com/

Kamila pisze...

Jestem pod wrażeniem kompozycji, masz wyczucie ...i naprwadę jak na osobę nie trudniącą się bukieciarstwem na codzień - świetnie Ci wyszła.

Pozdrowienia dla Was przesyłam