piątek, 4 lutego 2011

Bąbelki

W ramach urządzania sypialni oraz wykorzystywania tego co pod ręką, zgarnęłam w lecie z rupieciarni męża rozwalającą się szufladę, częściowo zamalowaną olejną. Poddałam ją recyklingowi i zawisła jako półeczkaDo zwykłego klosza z Ikei dodałam taśmę z bąbelkami i tak jakoś przytulniej, buduarowo:) się zrobiło...

Ściana wezgłowia już prawie gotowa, brakuje mi drobiazgu do pełni, zatem cd wkrótce

A dziś na deser...blok kakaowy!!!Generalnie dużo piekę, teraz w ciąży ochota na słodkie jednak szaleje maksymalnie i wzięło mnie na zwykły, PRLowski chyba wynalazek blok kakaowy....o mamo jakie dobre a roboty chwilka....

8 komentarzy:

kingmartyna pisze...

Sypialnia coraz bardziej mi się podoba:-))))Metamorfoza lampy jak najbardziej udana.Jeśli mogę coś zaproponować...myślę,że można by owinąć przewód materiałem, białym lub w kolorze z abażuru, co ty na to?

Asia pisze...

Przewód jest już do wymiany, ma trochę lat, ale i tak (czy też tym bardziej) wykorzystam Twój pomysł-dziekuje!!!

Ana pisze...

Super metamorfoza lampy i półeczki! Taki drobiazg, a tak bardzo zmienia klimat:) Gratuluję pomysłu - te najprostsze są najmniej oczywiste:)

aagaa pisze...

Bardzo fajne te bąbelki.Ładnie wyglądają na abażurze i półeczce!
Pozdrawiam

Kasia pisze...

kilka bąbelków, a jaki efekt :)
lampa faktycznie się zrobiła bardziej dostojna ;)
pozdrawiam serdecznie

alizee pisze...

Bąbelki wokół klosza super!!! Chyba odgapię :)

Poduszki z poprzedniego posta super, a w ogóle Twoja sypialnia coraz bardziej mnie zachwyca :)))

Ściskam :)

Elle pisze...

Coraz piękniejsza ta Twoja sypialnia :)
Fajny pomysł na półkę :)

katesz pisze...

Te bąbelki są urocze,nadają przytulności.