czwartek, 21 stycznia 2010

Pierwszy raz na sankach....

sanki....generalnie nuda....nic się nie dzieje....prześpie się przynajmniej:DDD

(zdjęcie z początku stycznia, gdy Miś był jeszcze zdrowy; na szczęście dochodzi nareszcie do siebie no i 4ty ząb jest! Hip hip hurra! Chwilowa przerwa w akcji ząbkowanie:))

6 komentarzy:

aagaa pisze...

Ojeju,Miśka ledwo widać! Ale saneczkowanie zaliczone!
Pozdrawiam

anielina pisze...

Ale zazdroszczę temu małemu śpioszkowi...Śpi sobie smacznie, choć cały świat pędzi do przodu...na takich maluchach nie robi to wrażenia i właśnie tego najbardziej im zazdroszczę...Pozdrawiam ciepło!

babibu pisze...

świetnie korzystajcie póki się da:D i zdrówka!

alizee pisze...

Urocza nuda, powiem.
Misio się raczej nie nudzi... taka nuda mu tylko na zdrowie wyjdzie a i Tobie na razie też ;-)

Pozdrawiam serdecznie

ALEXA pisze...

I ja bym chciała się tak ponudzić ;))
Rozkoszny śpioszek :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Green Canoe pisze...

Asiu - nasze chłopaki dokładnie tak samo reagują na sanki!!!!:):)Leo zasypia po 10 minutach:) Uściski dla Was ogromne:)!!! I bezbolesnego o ile to możliwe - ząbkowania dla Misia:)