poniedziałek, 25 stycznia 2010

Ekspresem

Wykorzystując wielką chęć do dziergania machnęłam sobie podczas godzinki Szkła Kontaktowego pokrowiec na telefon w wersji glamur:) . Kiedyś wydawał mi się zupełnie zbędnym gadżetem (pokrowiec, nie telefon) a teraz jestem zadowolona. Efekt:Brakowało mi jakiegoś koszyczka na plątające się butelki Michała, aż w końcu wpadłam na prosty pomysł uszycia go sobie! Usztywniłam go flizeliną, jest dwustronny, pasuje idealnie do barw i zasłon mojej kuchni. Następny koszyk jaki będę szyć będzie jednak pikowany-wydaje mi się poprostu ciekawszy.

8 komentarzy:

labarnerie pisze...

Fajne ... :) i koszyczek i pokrowiec ... ale ten pokrowiec to tak w godzinkę? Zazdroszczę :) Pozdrawiam.

paula_71 pisze...

Ale szybka jesteś,taki ładny pokrowiec w godzinkę zrobiłaś :)
Koszyczek też śliczniusi i jakie praktyczne zastosowanie znalazł.

Buziaki dla Michasia od Lenki.

alizee pisze...

Śliczności :))) Co do koszy to mam do nich słabość, po prostu uwielbiam je. Pokrowiec świetny i rzeczywiście to wszystko ekspresem....
Pozdrawiam serdecznie

aagaa pisze...

Ekspresowa z Ciebie kobietka!A pokrowiec i koszyczek -super
Pozdrawiam

ALEXA pisze...

Koszyczek świetny!
A pokrowce na telefon też robiłam na szydełku. Różne modele i kolory. Były na paseczkach, wiązane i z ozdobnymi sznureczkami. Cała rodzina nosiła "moherowe futerały" :))
Moc pozdrowień :)

byziak pisze...

Ten pokrowiec naprawdę taki glamure - super!

joanna pisze...

Wspaniały pomysł z koszykiem, a wykonanie - rewelacja!
Pokrowiec świetny :))
Pozdrawiam :)

li. pisze...

Wspaniałe prace.Gdzie ja druty swoje położyłam? Tak dawno nic nie dziergałam, ze czasami tęsknię.