sobota, 5 czerwca 2010

Befor&After

Wszystkie moje poczynania są sprowadzane ostatnio przede wszystkim do ...prowadzenia dziecka za rączki...Sam  nie chodzi jeszcze i nie wykazuje chęci... Całe szczęście wreszcie wyszło słońce bo pracy w ogrodzie co niemiara a dziecka na mokrej trawie posadzić nie mogłam by sobie raczkowało/bawiło się/etc. Tak czy owak to chyba najbardziej uciążliwy dla mnie czas od porodu. Mam jednak nadzieje, ze teraz gdy jest ciepło, będzie już lepiej.

Myślałam ostatnio ile pracy włożyliśmy w ten nasz dom i kiedy wreszcie nabierze kształtu ostatecznego..pewnie nigdy...nieraz denerwuje się, ze nasze remonty trwają już od ponad 8lat-bo tyle czasu minęło odkąd się tu wprowadziłam, i ciągle tyle do zrobienia...Przeglądnęłam stare zdjęcia i zobaczyłam jednak ogrom pracy jaki włożyliśmy w ten dom... Ponieważ uwielbiam oglądać wszelkiego rodzaju "BEFORE & AFTER" postanowiłam i Wam pokazać trochę:) Niestety większość zdjęć jest już z trwających remontów, stanu zastanego właściwie nie mam na fotografiach, a szkoda:)

No to dziś 3 pomieszczenia:)

Kuchnia już po rozpoczęciu prac(wymieniona instalacja grzewcza, elektryczna, zabudowany dziwny schowek w kuchni)

BEFORE

AFTER

Jak widać w kuchni jest miejsce na okap....Trwa tam od kilku lat czekając na przypływ wolnej gotówki i właśnie doszłam do wniosku, że na cholere mi okap????Teraz zatem muszę zagospodarować to miejsce, co na pewno nastąpi w najbliższych tygodniach, bo pomysł był dojrzał:)

Klatka schodowa:

BEFORE(ech to lastryko na schodach....:)AFTER

I jedna z dwóch łazienek, większa, na piętrze

BEFORE: tu już prace jakieś rozpoczęte: umywalka oraz pralka już stąd wyleciały, dziwna ścianka działowa po lewej częściowo także już rozwalona. Ale kolory, lamperia i ogólny dizajn widoczne:)

AFTER

CDN...

Miłego weekendu:)

13 komentarzy:

Redżina pisze...

ładnie mieszkacie a po obejrzeniu zdjęć "before" to widać, że metamorfoza przeeeeeoooogrooooomna

Elle pisze...

Noooo nie mów, że końca nie widać :) Jest pięknie i widać ogrom pracy jaki tu włożyliście :)
Pozdrawiam :)

Kamila pisze...

Powinniście być z siebie dumni, na zdjęciach widać ogrom pracy.A historie o niekończących się remontach mogłabym napisać swoją własną ( bliski temat memu sercu;) )

aagaa pisze...

Asiu, różnica jest kolosalna!!! Bardzo ładnie u Ciebie!
Cierpliwości Ci dużo życzę i siły!
Pozdrawiam

martar pisze...

piękny domek,zmiany niesamowite,widać wkład i pot Waszych prac,,ale było warto:)dom jak marzenie:)
pozdrawiam

ALEXA pisze...

Asiu, to nie ten sam dom!
Wydaje mi się, że chyba w każdym normalnym domu,(mieszkaniu), nawet tym całkiem nowym końca nie widać...
Zawsze jest coś do zrobienia, do naprawy, do wymiany, poprawki lub zamiany.
Dom żyje razem z nami, dlatego ciągle o niego dbamy, jak o jednego z domowników.
Głowa go góry Asiu, jest pięknie! :)

angela pisze...

Niesamowite wrażenie robią te zdjęcia.. Różnica jest kolosalna! Nawet nie wyobrażam sobie ile ten dom pochłonął Waszej pracy i sił... jak na moje oko zdecydowanie warto było :)

elka pisze...

Zmiany wielkie to prawda ,widać ile serca i pracy nie licząc finansów włożyliście w wasze gniazdko

joanna pisze...

Uwielbiam "przed i po" :))
U Ciebie tak wielkie różnice, że aż trudno uwierzyć - mieliście ogrom pracy, ale za to jakie efekty :)) Pięknie wyszło :)
Będą kolejne odsłony?

Pozdrawiam słonecznie :))

byziak pisze...

Efekty "po" są zachwycające. Aż trudno uwierzyć, że to to samo miejsce :)

Myślę, że remont i urządzanie to ciągły proces - "nigdysięniekończący" więc te 8 lat to nie tak długo znowu.

Kardamonowa pisze...

Wspaniałe efekty!

Dekolandia pisze...

zmiany zdecydowanie na taaak,bardzo ładnie :))

Sabinka pisze...

A jak dokonałaś tej zmiany klatki schodowej?Czy to jakaś fototapeta czy inny pomysł?