niedziela, 30 października 2011

W temacie kuchnia

Nie jestem maniaczką zasłaniania kaloryfera, ale ten kuchenny raził mnie jakoś szczególnie...Podczas ostatniej bezsennej nocy-a zdarzają mi się takie czasami i zwykle owocują mnogością pomysłów:))-wymysliłam jak go zasłonić. Dorwałam maszynę do szycia, pokombinowałam i jest:) Ucieszona rezultatem zmalowałam tabliczkę na ścianę Chwalę sie tez nowymi zasłonkami nabytymi za całe 8zł:) Są bliskie ideału jaki chciałam, niestety trochę za krótkie..Narazie jednak mnie zadawalająDla tych którzy nie znają chciałam się podzielić sposobem na przedłuzanie łodyg roślinom, gdy są za krótkie do naszego bukietu. Ja stosuje często do zasuszonych hortensji, jako ze ścinam je wysoko, zaraz przy kwiatostanie, potem braki nadrabiam drucikiem. Robimy pętelkę jak tu
Przykładamy do łodygi i tym samym drutem oplatamy wkoło . Ja zrobiłam troszkę inaczej tym razem: grubszy drut do łodygi a cieniutkim owinęłam kilka razy wokół ogonka. I mamy łodygę, która ma jeszcze tą zaletę, ze można ją dowolnie wyginać i układać:)
Miłego wieczoru!!!







18 komentarzy:

Gosia pisze...

Ale z Ciebie pomysłowy nocny marek! Super wyszło z tym kaloryferem. A ja się zawsze zastanawiałam, jak taki problem rozwiązać...Brawo!

aagaa pisze...

Kaloryfer ubrałaś ślicznie!!!
Tabliczka tez super!!
Pozdrawiam

Qra Domowa pisze...

no lepszego sposobu na kaloryfer być nie mogło!!!!!piękna też tabliczka do kuchni-pozdrawiam

Wiolka pisze...

No pieknie :)) Kaloryfer zasłonięty i wygląda czarująco :) A tabliczka w kuchni... marzenie. zazdroszczę i chyba tez sobie taką zrobie może zbiorę troche więcej buziaków podczas gotowania :)) Pozdrawiam

llooka pisze...

Jesteś czarodziejką! POmysł na zasłonkę na kaloryfer pierwsza klasa!
I tabliczka miodzio!

jerzy_nka pisze...

Wszystko mi się podoba. Lubię Twój domek.

Kasia pisze...

no już widziałam różne zasłony kaloryferowe, ale żeby kaloryfer miał materiałowe ubranko, to widzę po raz pierwszy
super wyszło :)
tabliczka też pierwsza klasa
pozdrawiam serdecznie
Kasia

Magda pisze...

Świetna robota! :-)

Ania pisze...

Super,że masz możliwość szycia po nocach,ja po nocach tylko sieć i blogi oczywiście,za to "przykrywajka"na kaloryfer wygląda nieziemsko,gustownie.
Chyba też szybkim sposobem machnęłaś tabliczkę która pięknie zdobi kuchnię.
Pozdrowienia dla kreatywnej kobiety;-)

florysztuka pisze...

fantastyczne pomysły!!pozdrawiam Basia

Ana pisze...

Pieknie wyszło!!! a tabliczkę na pewno zmałpuję kiedyś, jak wystarczy mi czasu:)

alizee pisze...

Ja też podczas bezsennych nocy główkuję :)
Pomysł na osłonięcie kaloryfera świetny :) Ja bym doszyła zasłonom na dole pas z tej samej tkaniny co na kaloryferze, a że Ty łebska kobitka jesteś to coś wymyślisz :))))

Uściski :))

mój dom - moja przystań pisze...

prześwietny pomysł na kaloryfer, gdybym nie miała w domku kaloryfera, kazałabym zamontować "tylko po to" albo "aż po to" żeby zrobić taką zasłonkę, uczciwie ostrzegam, że pomysł ten jestem skłonna zastosować w swoim domku. tabliczka też prześwietna, jest po prostu super

irene pisze...

I like your pictures but i dont understand so much!
Have a nice weekend!
/Irene

somka pisze...

genialny pomysł z osłoną tego kaloryfera, mnie też wkurzaja te mało estetyczne wzory ale nie wpadłabym na taki hit, super !!!
pozdrawiam
somka
www.teatrdobrychklimatow.blogspot.com

Bella pisze...

no po prostu rewelka ta zasłoneczka na kaloryferze!! miodzio lodzio! pierwszy raz widzę taki pomysł, genialne!

agakry pisze...

kaloryfer świetny :) no a hortensje są piękne zawsze i wszędzie :)

My little white home pisze...

Baaardzo klimatyczna kuchnia, pięknie:)Podobny pomysł z zaslonięciem kaloryfera zastosowałam jakis czas temu u siebie w sypialni zasłaniając go koronkowym obrusem:)A tabliczka świetna, tego typu przedmioty dodają fajnego klimatu:)