czwartek, 16 października 2008

Rama

W szale malowania na biało, o którym pisałam wcześniej, pomalowałam również sporych rozmiarów ramę. W domu teściów był w niej osadzony "cudny" widoczek o treści: statki na wzburzonym morzu....:)Rama również była ohydna: buro-złoto-brązowa. Leżało toto w piwnicy kilka lat i wiedziałam, że w końcu przemaluję, ale ciągle brakowało mi na nią pomysłu. Aż zakochałam sie skandynawskich wnętrzach i od razu wiedziałam co z nią zrobić:) Kupiłam w internecie plakat z piękną Audrey i wg mnie pasuje idealnie! Muszę jeszcze nad szybą pomyśleć.


3 komentarze:

CONCHITA pisze...

Super! Ależ mi się Twój pomysł podoba! Ramka idealnie pasuje do czarno białego zdjęcia Audrey! Swoją drogą za nią też przepadam i w ogóle za filmami z tamtych lat! Jesli ez ją lubisz zajrzyj na stronę Asket -

Asia pisze...

dziękuje bardzo:)
Oczywiście, ze uwielbiam ówczesne kino!!!A bloga nie znałam; wart jest zajżenia. Troche długo mi się ładuje, ale mam nadzieję, że uda mi sie go w końcu pooglądać

festoon pisze...

Rama pasuje do Holly Golightly;)
Świetny film...