wtorek, 27 sierpnia 2013

giełdowe zdobycze

Udało mi się odwiedzić po dłuuuugiej nieobecności wrocławską giełdę kwiatową i oświeżyć trochę kominkową dekorację. Głowa jelenia, która wisiała nad kominkiem(pokazywałam ją tu o tu ) zajęła równie zaszczytne miejsce w polskim domu, czyli zawisła nad tv:). Kupiłam piękny i wielki wieniec wiklinowy, dokleiłam mu brzozowe motylki, a na półce ustawiłam nowy nabytek w postaci lampionu i ptaszka...nie mogłam się im oprzec:)
Dzieci u dziadków a ja szaleję w kuchni: chwilowo na tapecie suszone pomidory! Uwielbiam!!! Nie ma to jak otworzyć w zimie taki słoiczek i zrobić sobie sos do spaghetti, ciasta francuskiego, czy poprostu z kozim serem i chlebem...mniam!!!Polecam i oddalam sie w celu zamknięcia pomidorów w słoiczkach!

niedziela, 18 sierpnia 2013

Sień

Lato w pełni, niewielkie zmiany w dekoracjach by podkreślić tę porę roku, kilka fotek zatem tym razem z  sieni:) zwanej przybudówką czyli nasz ...przedpokój

wtorek, 13 sierpnia 2013

kolejne motto...


Kawałek naszej kuchennej ściany przy stole wydawał mi się zbyt pusty i postanowiłam go zagospodarować. Zawiesiłam tacę w retro-cykliczny print, ramkę z talicą i... a co tam, kolejne motto pojawiło się w naszym domu:)  W kuchni zresztą wiszą jeszcze inne, które wcześniej pokazywałam, czylistara decha,  tabliczka i  chodnik (ten akurat "wędruje" po domu:)
Podoba mi się ten napis; co na niego zerkam to się uśmiecham:) Czego i Wam życze:)

piątek, 12 lipca 2013

pies w zagrodzie

Angina złożyła mnie do łóżka skutecznie a miało być tak pięknie: dzieci u dziadków bo miałam operacje prawej ręki, więc dac sobie rade z dwójką maluchów i całą resztą jedną -w dodatku lewą ręką -byłoby cieżko. Zatem dzieci oszalałe ze szcześcia wariują u dziadków na wsi a ja miałam w planach chwilę oddechu od nich i duzo czasu dla siebie, domu, ogrodu- tak, tak, z jedną ręką też się da!:) Niestety na razie umieram...Ale skoro już leże to choć opublikuje kilka zdjęć fragmentu ogrodu, który obfotografowałam w upalną jeszcze srodę po wyjeździe dzieci.
Winobluszcz w tym roku zaszalał i porósł pięknie ogrodzenie tarasu: 2 lata temu zaplotłam tu ledwie kilka gałązek. Nie wygląda ale ten płot ma 2m więc jest tu tego zielska trochę
3 lata temu kupiłam 8 brzózek Dorenboos, charakteryzujących się cudowną biała korą. Szlag mnie trafił bo wydatek był to spory a ostało sie ich 4...No i wreszcie zaczynają rosnąć!!!zdecydowały sie łaskawie wypuścic młode pędy. Tymczasem zwykłe brzozy posadzone w tym samym czasie są już hohoho duze. No i zaczyna wyłazić wreszcie cała ich uroda, czyli zupełnie biała kora
za 35zł kupiony hamak z Lidla a radości i przyjemności mnóóóóstwo! Oj ulubiona to rozrywka dziatwy i matki ich...Bujaj się, chcialoby się rzec!
Stara szopa pokryta winobluszczem a pod spodem paprocie i funkie-jeszcze niewielkie, mam nadzieję, że w przyszłym roku rozrosną się już pięknie
Mój ulubiony obecnie orzech, którego chciałam kiedyś pozbyc sie, ale przetrwał na szczęście. Dziś nie byłoby tak uroczo bez niego: ma pęknięty pięń, który obsadziłam klematisem z grupy artragea, nawrzucałam mu do środka szyszek a dookoła znowu funkie.
Takie tam...
Oprócz funkii i klematisów moją kolejną ulubioną rosliną są hortensje...Oj mam ich odmian sporo, podobnie jak i klematisów. Ciagle dokupuje nowe...Musze kiedyś wszystkie sportretować. Tu jedna z hortensji przy wejściu  do domu
Nasz kiler. Ostrzyżone na krótko 80kg psa. Moze i ścinać tak nowofunlanda to profanacja, ale chrzanię to: widzę, że w takim stroju przetrwanie upałów w mieście jest dla niego o wiele lżejsze. A do zimy kudły będzie miał juz na co najmniej 15cm.
Co roku juki szaleją i obsypują się kwiatami
Klematis + hortensja annabel
Kolejna z naszych ulubionych pozycji pod tytułem spędzanie czasu z dziećmi: trampolina!!!!
Zapas drzewa do kominka na zimę mamy już spory. Uwielbiam widok pociętego drzewa przytulonego do ścian domu. Zupełnie nie wiem dlaczego...
No i mój ukochany z klematisów: purpurea plena elegance. W tym miejscu 2gi rok więc jeszcze na razie szaleństwa w kwiecie nie ma, ale za 2lata....cudo!!!całe mnóstwo drobnych ale pełnych kwiatów.
Groszek wziął się nie wiadomo skąd i tak sobie co roku kwitnie.
Zaszalałam z tymi zdjęciami tym razem więc na koniec omdlała z upału hortensja dębolistna; posadzona w zeszłym roku w donicy na tarasie kruszynka ma juz dobrze ponad metr wysokości i obwodu
Cd pt hortensje i klematisy pewnie nastąpi:)
Tymczasem i nie dajcie się choróbskom jak ja!:)
Aaaa, mam prośbę: zbliża się okrągła rocznica ślubu Rodziców...Pomóżcie wymyśleć jakiś prezent, prosze! Mam kilka pomysłów ale jakieś słabe, może Wy coś fajnego macie w zanadrzu? DZIĘKUJE

środa, 26 czerwca 2013

MC hammery:)

Pokaże Wam ulubione spodnie moich dzieci, które matka im uszyła w ferworze syndromu swędzących rąk:) Misiek zdziera w przedszkolu spodnie na kolanach w tempie bardziej niż ekspresowym, więc juz przestałam kupować nowe, bo są na dosłownie kilka razy. Poluje w SH ale ze tam nie zawsze upolować sie da a spodnie potrzebne, więc na bieżąco kupuje za 1-2zł w tychże lumpach za duże i szyje, przerabiam.
Bardzo spodobały mi sie spodnie z obniżonym stanem(kto pamięta MC Hammera???:) i w tym celu kupiłam 2 pary lnianych spodni po 2zł sztuka i uszyłam dla Maji i Miska. Dodatkowo na dupkach naszyłam chmurki: na czarne spodnie Miska szarą, na szare Maji-czarną.  Pomysł na chmurkę nie mój-widziałam gdzieś u któregoś z polskich producentów na bluzie dziecięcej-zabijcie mnie, nazwy nie pamiętam!
Tak czy owak dzieciaki uwielbiaja te spodnie i jest "ból" gdy trzeba je wrzucać do prania...:) Zachęcona ich entuzjastyczna reakcją sprawiłam sobie podobne, tzn bez chmurki i drogą kupna a nie szycia:)





piątek, 7 czerwca 2013

Nie ma nas!

Po tej długiej zimie i ciągłej polskiej niepogodzie, która potrafi hartować nerwy, wbywamy na tydzień! Juz jutro będe leżeć na słońcu i moczyc d...sko w morzu! Tadam, cudnie jest! Niech żyja dzieci w wieku przedszkolnym, kiedy mozna sobie jeszcze pozwolic na wyjazdy w innym terminie niż lipiec i sierpień:)!!!:)
Żegnam się kuchenną migawką, a po powrocie mam nadzieje miec siły na obfocenie wszystkich zmian, które u nas zaszły!Pozdrawiam
A do zdjęcia oprócz liści funkii ofkors pozuję kwiat czosnku ozdobnego: uwielbiam i w ogrodzie i w wazonie długo cieszy oczy
Zmykam prasować, pakować, prasować, pakowac... pa

wtorek, 21 maja 2013

Kto wie?

O tej porze roku zawsze gro mojego czasu pochłania mi praca w ogrodzie a ostatnio także praca w naszej wypożyczalni dla dzieci :))) Ale to w związku z pracą w ogrodzie zwracam się do Was z pytaniem: czy ktoś wie gdzie można kupć taką rzeźbę/fontannę ogrodową? Zakochałam sie w niej parę lat temu i ni cholery nie chce wpaść mi w ręce. Dzis natrafiłam przypadkowo na jej zdjęcie i postanowiłam Was zapytać, może wiecie gdzie można takie cudo nabyć?
Pozdrawiam
A

środa, 8 maja 2013

Jak pachnie wiosna...


Jak pachnie mi wiosna?
-rześko rano, gdy idziemy do przeszkola,
-ulubioną  latte w południe w słońcu na tarasie,
-świeżo skoszoną trawą,
-kwiatami wiśni w naszym ogrodzie,
-brudnymi, dziecięcymi stópkami,
-lodami,
-dziecięcym gwarem,
-potem po ciężkiej pracy w ogrodzie
-grilem- a jakże:)
-mokrą psia mordą
-szczęściem...