niedziela, 8 lutego 2009

Leń

W niedziele to nawet Fred wypoczywa!!! Ukochana piłeczka może poczekać na zabawę...W kuchni oczywiście śni się najsmaczniej i zupełnie go nie krępuje, że my już nie mamy sie gdzie tu ruszyć skoro jaśnie pan zajął całą powierzchnię...
Oj sporo dezaprobaty za zakłócanie błogostanu w tym spojżeniu widze....

13 komentarzy:

llooka pisze...

W takiej ładnej kuchni to i ja mogłabym złożyć swoją osobę;) A Fredowi to podpadłaś jak nic!

olla pisze...

W kuchni zawsze jest najprzyjemniej:) Pieseczek jest jak widzę słusznych rozmiarów, jak to rasa jeśli wolno spytać?

magoda pisze...

Pozdrowienia i mizianki dla Freda! Cudny z niego facet.

Asia pisze...

Nowofundland czyli wodołaz. Duży i ciągle rośnie-ma 1,5roku (jutro:))a rosnie do lat 2:)Narazie ledwie ok55kg a dojdzie podobno do 65-70.
Taka wielka masa-by nie powiedziec kupa:)- szczęscia:)))

olla pisze...

O, to rzeczywiście okaz wielkogabarytowy:) Maluszek będzie miał używanie:)

aagaa pisze...

Oj i to piękna kupa szczęścia...
Super zdjęcia...
Pozdrawiam

joanna pisze...

Świetny misio :) No, może mały niedźwiadek ;)
Wyraźnie nudził się i chciał na siebie zwrócić uwagę ;)
Może mylę się, ale chyba jednak woli chłodniejsze miejsca w domu?

Drapki i głaski ode mnie i Bankisia :)

Sara pisze...

Wszystkiego najlepszego piesku, cudownych, udanych urodzin i samych wesołych chwil! Oby Państwo łatwo dali się ułożyć i zawsze mieli jakiś smakołyk w kieszeni!

P.S.Matko jaki on jest FUTRZASTY:)))

Asia pisze...

Bardzo dziekujemy za głaski i życzenia! Nasze futro wymiziane zostało na wszystkie strony:)
Saro: państwo niestety konsekwentni są i mimo wszystko staraja sie nie poddac urokowi tego miśka :)
Joanno: on wogóle woli jednak ogród-chłodniej jest. Powyżej 10stopni zaczyna byc mu za ciepło, uwielbia biegac po deszczu albo...spac w sniegu...Nowofundlandy to psy stworzone do pracy w ciężkich, zimowych warunkach.
Pozdróffka:)

memulka pisze...

Twój psiak jest rewelacyjny!!!

Lena pisze...

Ale sie fajnie, bezpretensjonalnie rozlozyl:)).

Ewa pisze...

A jakie ma władcze spojrzenie. Cudowny niedźwiadek do przytulania i miziania. Pamiętam, że moja koleżanka miała kiedyś nowofunlanda i tak kochał wodę, że nawet do miski z piciem wkładał łeb. Ale był uroczy. Ja w ogólę lubię takie wielkogabarytowe psiaki. Głaski dla Twojego!
Pozdr
Ewa

Elisse pisze...

Witaj Asiu -w końcu i ja dotarłam do Ciebie- Piesio jest śliczny:)
Cała reszta też:)

serdecznie pozdrawiam