Bardziej podbało mi sie ułożenie przed założeniem drzwi, czyli ze środkową szafką ustawioną pod skosem, niestety zarówno podłogi jak i ściany są tak krzywe, że szpara pomiędzy regałami była duża i bardzo szpecąca i musieliśmy zmienić układ. Szkoda, ale najważniejsze, że po kilku latach mogłam wreszcie wyciągnąć resztę książek z piwnicy na światło dzienne.
Niestety stłukłam dziś układając książki po montarzu srebrną lampe naftową widoczną jeszcze na regale na górnym zdjęciu...Szkoda mi jej...

3 komentarze:
Świetna biblioteczka...i warto było czekać na drzwi:)Wygląda świeżo,poukładanie,przestronnie... a na to zwracam największą uwagę, nie znoszę wszelakich przeładowań.
Pozdrawiam
Zazdroszcze tej duzej witryny-biblioteczki wypelnionej ksiazkami!!!
Niestety na obczyznie nie dorobilam sie jeszcze takiej ilosci pochlaniaczy czasu:-)Ale wszystko przede mna.A lampa rzeczywiscie godna pozalowania.Moze uda sie ja jakos skleic?Pozdrawiam.
Niestety rozbiła sie ta szklana część lampy. Niestety jest ona wieksza niż inne spotykane w naszych sklepach, wiec nie wiem czy uda mi sie gdzies znaleźć pasujący szklany wkład...
Prześlij komentarz